Zastrzeżony numer

Numer zastrzeżony – niekoniecznie musi wiązać się to z telefonem komórkowym. Numery są zastrzegane również w klubach sportowych, aby uhonorować w ten sposób najbardziej zasłużonych sportowców reprezentujących barwy danego klubu.

Na przykład w F1 FIA – Międzynarodowa Federacja Samochodowa, postanowiła zastrzec numer 17, z którym jeździł Jules Bianchi. Francuz miał wypadek na japońskim torze, wypadł z zakrętu i uderzył w dźwig stojący przy bandzie, który usuwał z toru inny bolid. Bianchi był przez dziewięć miesięcy w śpiączce, ale niestety nie udało się go wybudzić.
W MotoGP również możemy znaleźć kilka zastrzeżonych numerów, a większość z nich niestety jest związana ze śmiertelnymi wypadkami na torach. Shōya Tomizawa 20-letni, utalentowany, japoński motocyklista, który jeździł z numerem 34, zginął na torze w San Marino. Inny japoński kierowca – Daijirō Katō, który jeździł z numerem 48, zginął na torze Suzuka (Japonia), ale co ciekawe, po śmierci Kato tor ten został uznany za niebezpieczny i wyeliminowany z kalendarza wyścigów. Inne zastrzeżone numery w MotoGP to: #34 Kevina Schwantza, #65 Louisa Capriossiego oraz #58 Marco Simoncelliego.

Bardzo długą listę zastrzeżonych numerów możemy znaleźć w koszykarskiej NBA. Jeden z najsłynniejszy koszykarzy – Michael Jordan grający z numerem 23 w Chicago Bulls ma pewność, że już nikt w tym klubie nie wystąpi z nr 23 na piersi. Jednym z najczęściej zastrzeżonych numerów w koszykówce jest 33. Dwukrotnie numer ten jest zastrzeżony dla Kareema Abdul-Jabbara (w dwóch różnych klubach). Nikt też już nie zagra z 33 w Bostonie, ponieważ numer ten jest zastrzeżony dla Larrego Birda. Ciekawe jest również to, że w niektórych klubach nr. 6 jest zastrzeżony dla kibiców, jest to coś w rodzaju „six men”. Z kolei jedna z najsłynniejszych historii dotycząca zmian numerów należy do Kobe Bryanta. Po przegranej w playoffach w 2006 w fenomenalnych 7 spotkaniach z ekipą Suns zmienił nr 8 na 24, miało to świadczyć o tym, że Kobe “pracuje nad swoja grą przez 24h na dobę”.

Śmiem twierdzić, że równie długą listę z zastrzeżonymi numerami znajdą fani footballu. Z pewnością imponujące mogą być historie Baressiego czy Maldiniego. Dlaczego? Dla kibiców rossonerich ci piłkarze są żywymi legendami. Baresi grał blisko 20 lat w Milanie a Maldini spędził w nim ćwierć wieku! Obaj całą swoją piłkarską karierę spędzili w jednym klubie! Czy to nie imponujące? Takie przywiązanie do klubu nie zostało obojętne dla włodarzy, więc numery tych graczy zostały zastrzeżone. Dlatego już nikt nie zagra w Milanie z nr 6 na koszulce oraz prawie nikt nie będzie nosił 3 na koszulce. Prawie? Tak, ponieważ istnieje odstępstwo, że jedynie syn Maldiniego mógłby grać z jego numerem na koszulce.

Po tragicznej śmierci Kazimierza Deyny warszawski klub postanowił uczcić pamięć o wybitnym polskim piłkarzu i zastrzegli nr 10, więc już nikt nie wystąpi w Legii z 10 na koszulce. Z dziesiątką ale w Napoli również nikt nie wystąpi, ponieważ był to numer, z którym występował słynny Diego Maradona. Piłkarscy kibice również są doceniani za swój doping i w wielu klubach na świecie i oni niejako mają swój numer. Najczęściej więc numer 12 jest zastrzegany dla kibiców m.in. w Parmie, Bayernie Monachium, PSV Eindhoven, Lech Poznań i wiele innych. Co ciekawe, nie tylko ten numer jest wyróżnieniem dla kibiców. Niektóre klubu zastrzegły dla swoich fanów „jedynkę” lub „szesnastkę” a w APOEL-u Nikozja nr 79.

Oznaczone , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *